Nadżib
Mahfuz Złodziej
i psy
Krótka książka, którą się szybko czyta, ale niesie z sobą przesłanie.
Określiłabym ją jako poetycko-filozoficzną. Właściwie nie wiadomo czy głównego
bohatera uznać za postać pozytywną, czy negatywną. Said Mahran wychodzi z
egipskiego więzienia, gdzie trafił w wyniku zdrady przyjaciół. Pragnie zemsty.
Jego córeczka się go wypiera, a wiarołomna żona wyszła za mąż za zdrajcę. Nie potrafi
się znaleźć w nowej rzeczywistości. Chce ukarać, tych którzy go zawiedli i
zdradzili ideały, w które wierzył. Nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności,
wymierzając swoją zemstę zabija niewinne osoby. Pomaga mu m.in. Nur, która
darzy go głębszym uczuciem. Ukrywa go w swoim mieszkaniu (z widokiem na
cmentarz!). Gdy w końcu zrozumie, że na nowo zakiełkowała w nim miłość i jest
gotów odłożyć zemstę jest już za późno. Nikt nie jest tu niewinny.
Filozoficznymi radami złodziejowi służy religijny Szajch. Jednak on ich nie
rozumie. Zaszczuty przez policję, umyka na cmentarz...
Jest to pierwsza książka Mahfuza, którą przeczytałam, skuszona tym, iż otrzymał
on w 1988 Nagrodę Nobla. Aby zagłębić się i zrozumiećZłodzieja i psy trzeba mieć odpowiedni nastrój. Całość jest właściwie
dosyć przygnębiająca. Niewiele od nas zależy, a nie zawsze potrafimy się
pogodzić z tym co mamy. Czasami zaślepiają nas uczucia i nie widzimy spraw
takimi jakie są.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz