niedziela, 13 marca 2011

"Tybetańska mniszka" Ani Choying Drolma


Ani Choying Drolma Tybetańska mniszka. Chcę wyśpiewać wolność

Książka, którą się bardzo łatwo czyta, zawiera biografię znanej śpiewaczki mantr. Jej dzieciństwo nie jest pasmem szczęścia. Jest bita przez ojca. Taki sam los spotyka jej matkę. Pragnąc się wydostać spod władzy mężczyzn zostaje mniszką. Zamieszkuje w klasztorze Nagi Gompa, a jej mistrzem zostaje Tulku Urgyen Rinpocze, który uczy ją filozofii życia buddyjskiego. Dzięki tym naukom stara się przezwyciężyć swoją gwałtowność i inaczej spogląda na ojca. Zaczyna się nim i matką opiekować. Kocha ich całym sercem, bo to oni dali jej największy dar - życie. W końcu, dzięki muzyce, osiąga sukces. Jest znana i poznaje znanych ludzi. To ułatwia jej realizację swoich planów - szkoły dla mniszek. Autorka opisuje życie w klasztorze. Okazuje się, że i tutaj można spotkać wrogów. Sama nie przedstawia siebie jako osoby idealnej. Pisze o swoich wadach, pysze i zarozumiałości. Stara się jednak te wady pokonać i uczy się wybaczania i miłości. W książce można znaleźć dużo mott życiowych: Wiadomo, że się cierpi. ale można znaleźć powody, żeby być szczęśliwym (...) Być wobec życia sprawiedliwym: widzieć nie tylko to, co nam zabrało, ale również to, co nam daje. Uważa, że sekret szczęścia polega na tym, aby być zadowolonym z tego co się ma. Ja się z tym zgadzam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz