Petra
Reski Mafia
Z tyłu na okładce są słowa: "Ten reportaż śledczy trzyma w napięciu jak
prawdziwy kryminał". Niestety ja się z tym nie zgadzam. Dla mnie
książka była mało "wciągająca". Denerwował mnie fakt ciągłego cofania
się w przeszłość. Gubiłam się między teraźniejszością, a tym co jest tylko
wspomnieniem. Sam temat jest interesujący, ale sposób podania informacji, jak
dla mnie był niezbyt emocjonujący. Najczęściej "przeżywam" losy
bohaterów książki razem z nimi, tu mi tego brakowało. Być może winna jest
forma reportażu (ale np Cesarz Kapuścińskiego mi się podobał). Tematem książki, jak
sama nazwa wskazuje są organizacje przestępcze we Włoszech. Każda z nich ma
swoją własną nazwę. Okazuje się, że rozprzestrzeniają się one m.in. na Niemcy i
Polskę. Dużo miejsca poświęcono zamachowi w Duisburgu. Autorka opisuje życie
codzienne mafii, gdzie miesza się religia i polityka. Opisuje powiązania mafii
np z Silvio Berlusconim i jego dojście do władzy. Zajmuje się także rolą
kobiety w tej organizacji i dostosowaną do własnych potrzeb moralność jej
"religijnych" członków. Okazuje się, że mafioso, to wcale nie musi
być piękny i inteligentny mężczyzna. Często bywa wręcz odwrotnie. Silne powiązania
z polityką powodują właściwie bezkarność przestępców, którzy mają wpływ na
podejmowane przez Rząd uchwały.
Ogólnie książka nie jest zła, ale mnie nie zachwyciła.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz