Anne
Bishop Pani
ShaladoruCzarne Kamienie - Księga VIII
Jest to kontynuacja poprzedniego tomu. Do dworu Cassidy w Dena Nehle przyjeżdża nieproszona królowa Kermilla. Jest to osoba chciwa, podstępna i pozbawiona skrupułów. To ona przejęła wcześniej dwór i stanowisko Cassidy. Królowa każe jej wracać do domu, jednak sprzeciwia się temu Theran, który twierdzi, że Kermilla jest jego gościem, a posiadłość należy do niego. Cassidy boi się powtórki z przeszłości. Planuje odejść. Sytuacja zmienia się, gdy Ranon zabiera ją do Eyoty na ziemie Shaladorczyków. Tam też przenosi się jej dwór. Dzięki królowej zaczynają się zmiany, a ludzie stają się bardziej ufni. W całą sprawę pośrednio zamieszani są także Saetan, Deamon, Lucivar i Janelle, która wysyła do Cassidy Sceltie - czteronożnych merdających ogonem Krwawych. Gray z pomocą swoich przyjaciół staje się w końcu mężczyzną - Księciem Wojowników. Tymczasem Theran pragnie aby to Kermilla została królową Dena Nehle. Należy do niej i uważa, że jest ona idealna. Większość Książąt Wojowników dostrzega jednak prawdę. Nad Dena Nehle zawisa groźba ponownej wojny.
Bishop bardzo dobrze oddaje klimat w swoich książkach. Nie spotkałam się z podobną wizją świata w książkach innych autorów. Są rasy długowieczne i rasy, które muszą bardziej cenić swój czas na ziemi. Demony (zmarli Krwawi, którzy posiadają jeszcze moc) piją krew, ale nie mają nic wspólnego z wampirami, natomiast Krewniacy, to nie żadni zmiennokształtni, czy wilkołaki. Czujemy się tak, jakby ten świat w rzeczywistości istniał. Mamy tu złą młodą Królową, dla której najważniejsze są pieniądze i przyjemności, a także ślepo zakochanego Księcia Wojowników, który nie dostrzega jej wad. Jak zwykle większość osób ma ponure doświadczenia z przeszłości, jednak starają się nauczyć z nimi żyć i pozytywnie patrzeć w przyszłość.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz