środa, 28 marca 2012

"Cień księżyca" Rachel Hawthorne


Rachel Hawthorne Cień księżyca

Czwarta część cyklu Strażnicy Nocy

Ta część nieco odbiega od poprzednich. Jak zwykle jest w niej prolog, który wprowadza nas do zagadnień danego tomu, ale jest w niej więcej magi. Właściwie książka ta mogłaby tworzyć osobną serię. Główna bohaterka to  Hayden, która nie pojawiła się w poprzednich tomach (przynajmniej ja jej nie pamiętam). Jest ona empatką, która czuje emocje innych zmiennokształtnych. W związku z tym woli przebywać wśród Statycznych, czyli  z zwykłymi ludźmi. Jednak dwa razy w roku, w czasie wakacji opuszcza szkołę z internatem i przyjeżdża do Wilczego Szańca. Tym razem podczas jej zimowego pobytu pojawia się mityczny Kosiarz, który pożera dusze przemienionych zmiennokształtnych. Po śmierci nie wracają oni już do ludzkiego ciała. Właśnie zabił chłopaka podczas pierwszej przemiany. Hayden czuła jego ból. Kosiarz zapowiada, że po nią wróci przy następnej pełni, a ona ma za niedługo skończyć siedemnaści lat. Zrozpaczona Hayden nie chce narażać innych i ucieka z bezpiecznej oazy. Ukrywa się i pracuje dorywczo w narciarskim miasteczku. Tam jednak znajduje ją Daniel, który ma ją z powrotem zabrać do Wilczego Szańca. Hayden jest zdziwiona, że nie potrafi odczuwać uczuć i emocji Daniela. Utrudnia to jej kolejne plany ucieczki. Starsi próbują znaleźć sposób pokonania Kosiarza. Czy Hayden zaryzykuje życie swojego partnera podczas pierwszej przemiany?
Hawthorne w tej części poszerzyła fantastyczny świat zmiennokształtnych. Także ich własne środowisko poszerza się nie tylko w przemieniających się w wilki, ale i w panterę. Moim zdaniem jest to jeden z tych nielicznych przypadków, gdzie dalsze części są ciekawsze od poprzednich. Wszystkie książki całego cyklu dobrze się czyta. Ja jednak polecałabym Nów księżyca i Cień księżyca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz