Roma
Ligocka Dziewczyna
w czerwonym płaszczykuKsiążka powstała we współpracy z Iris von Finckentein. Sięgnęłam po tę pozycję zachęcona przez koleżankę, która uwielbia Ligocką. Autorka urodziła się w 1938 r. w rodzinie żydowskiej, a jej nazwisko brzmiało Liebling. Zostało ono zmienione w czasie wojny. Jest to właściwie "fabularyzowana" autobiografia znanej artystki. Małą Romę poznajemy w getcie krakowskim. To wydarzenia z dzieciństwa odbiją się na całym jej życiu. Po opuszczeniu getta wraz z matką ukrywa się u polskiej rodziny Kierników. Wojnę widzimy oczami dziecka, któremu farbuje się włosy na blond, które jest uczone, aby nie rzucać się w oczy i uważać co się mówi. Wszelkie złe rzeczy mogą być jej winą, a ona sama stanowi potencjalne zagrożenie dla wszystkich. Bardzo tęskni za zabawą z innymi dziećmi na podwórku i nie potrafi sobie wyobrazić smaku czekolady. Kiedy wraca jej ojciec, to go nie poznaje, jest dla niej obcym człowiekiem, którego się boi. Czasy powojenne też niosą problemy. Po spokojnym pobycie całej rodziny w Zakopanem jej tata zostaje aresztowany. Po jakimś czasie wraca do domu, ale jest to już człowiek, który przeżył udar i nie jest już sprawny. Wkrótce potem umiera. Ligocka opisuje swoje życie z wszystkimi dobrymi i złymi rzeczami. Mamy tu młodzieńczy zachwyt nad komunizmem, życie w krakowskim środowisku artystycznym, a wreszcie emigrację. To wszystko przeplatane jest romansami i znajomościami. Roman Polański jest jej kuzynem. Dzieciństwo łączy ją także z Ryszardem Horowitzem, a późniejsze czasy z Piotrem Skrzyneckim.
Ligocka jest dosyć szczera w swych wspomnieniach. Nie przedstawia siebie jako idealnej osoby, która jest pozbawiona wad. Popełniała w swoim życiu liczne błędy. Do nich zaliczyć można np. aborcję, której dokonała. Pierwszy raz wyszła za mąż w młodym wieku, a małżeństwo przetrwało zaledwie dwa lata. Nie słuchała rad matki i wdała się w związek z osobą uzależnioną od alkoholu. Właściwie można wyciągnąć wniosek, że Ligocka jest trudna we współżyciu. Sama ma swoje okresy depresji i uzależnienia od leków. Wydaje mi się, że łączy mnie z nią jedna rzecz, a mianowicie ja też czasami robię problemy tam gdzie ich nie ma. Te różne stany psychiczne autorki mają swoje podłoże w przeszłości i życiu w ciągłym strachu i czającej się wszędzie śmierci. Jej matka przed wojną należała do elity towarzyskiej, a jej rodzina była bogata. Po wojnie stracili prawie wszystko, ale wydaje mi się, że były osoby jeszcze biedniejsze. Ciężką pracą łączą jednak koniec z końcem i stać ich na jakiś wyjazd. Dobrze zostało opisane środowisko społeczne tamtych czasów. Ludzie, którzy ukrywają ligocką nie są wcale idealni, ale ryzykują wszystkim aby im pomóc. Gdy po wojnie wyjeżdżają do sanatorium w Krynicy większość osób mówi po niemiecku, bo ledwo znają polski. Z kolei, gdy już jako żona i matka mieszka pod Monachium, nikt nie słyszał tam nic o Auschwitz i innych zbrodniach hitlerowców.
Sama Roma Ligocka jest osobą, która ciągle czegoś poszukuje, a szczęście jest dla niej pojęciem krótkotrwałym. Czasami woli wydać pieniądze na ubrania niż na jedzenie. Lubi świat "elity" bogactwa. Chce być komuś potrzebna i opiekować się nim. W tym wszystkim jest jednak wspaniałą pisarką, malarką i scenografem. Decyzję o napisaniu tej książki podjęła po obejrzeniu Listy Schindlera Spielberga, gdzie w postaci małej dziewczynki w czerwonym płaszczyku rozpoznała siebie, a w innych bohaterach historie, które dotyczyły jej rodziny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz