Trudi
Canavan Kapłanka
w bieli
Jest to pierwsza część cyklu Era
Pięciorgaopowiadającego o Ithanii.
Era Pięciorga, to era w której rządy sprawuje pięciu bogów. Łącznikami z
zwykłymi ludźmi jest pięciu Białych - magicznie uzdolnionych osobób, które
zostały wybrane przez bogów i otrzymały liczne dary, w tym nieśmiertelność.
Auraya ma chorą matkę. Aby jej pomóc korzysta z zakazanych usług Tkacza
Snów Leiarda. Zaprzyjaźnia się z nim i zostaje jego uczennicą. Poznaje tradycje
i sposoby leczenia tkaczy snów. Cyrklianie i tkacze snów się nienawidzą. Tych
pierwszych skłania do tego to, iż tkacze nie czczą ich bogów, a ci drudzy nie
potrafią zapomnieć, że zabili oni ich przywódcę Mirara. Pewnego dnia Auraya
wykazuje się inteligencją i odwagą, dzięki temu pomaga rozwiązać problem z
Leven - ark. Jedna z Białych Mairae proponuje jej naukę i zostanie kapłanką.
Mijają lata. Auraya jest już dorosłą i inteligentną kobietą, która
posiada liczne "dary". Zostaje wybrana przez bogów jako piąta z
Białych. Jej osobistym doradcą zostaje Danjin Spear. Po raz pierwszy od czasów
dzieciństwa, ponownie spotyka Leiarda, który na jej prośbę zostaje doradcą w
sprawach tkaczy snów i pomaga w podpisaniu przymierza. Auraya otrzymuje od
bogów kolejny dar, którym jest latanie. Ułatwia jej to podróż do krain Siyee i
negocjacje z tamtejszym latającym ludem. Główną bohaterkę dręczą rozterki
związane z zakazaną miłością do Leiarda, który z kolei ma problemy z
wspomnieniami łącza Mirara. Nad spokojnymi krainami zawisa niebezpieczeństwo,
które stanowią Pentadrianie. Wieżą oni także w pięciu "prawdziwych"
bogów i pragną zniszczyć wszelkich pogan. Pomagają im groźne bestie vorny.
Świat Północnej Ithanii jednoczy się w walce...
Autorka nakreśliła wiele charakterystycznych postaci i nękających ich
problemów. Stworzyła własny fantastyczny świat. Po przeczytaniu tej części
pragnie się sięgnąć po następną i dowiedzieć się jakie są dalsze losy
bohaterów. To jest dopiero druga książka Canavan jaką przeczytałam i porównując
ją do Misji
Ambasadora, ta jest zdecydowanie
lepsza. Polecam.
Stephen
King Zielona
Mila
Właściwie po obejrzeniu ekranizacji Zielonej Mili w reżyserii F. Darabonta i wspaniałymi rolami m.in.
Hanksa, Morsea i Duncana zaczęłam interesować się twórczością Stephena Kinga. W
końcu po tylu latach przeczytałam tą, która spowodowała to całe zamieszanie.
Warto zarówno obejrzeć film jak i przeczytać Zieloną Milę.
Coś co mnie zdziwiło, to fakt, że powieść ta była początkowo wydawana w
odcinkach. Jest sześć części, z których każda ma swój tytuł. King planował
kiedyś całkowite przerobienie książki na typową powieść, ale uważam, że szkoda
na to czasu. Tą czytało się bardzo dobrze.
Narratorem i głównym bohaterem książki jest Paul Edgecombe. Obecnie ma 104 lata
i przebywa w domu opieki Georgia Pines. Ma tu przyjaciółkę Elaine Connelly i
wroga - pracownika ośrodka Brada Dolana. Paul zaczyna spisywać swoje
wspomnienia. W tym celu cofa się do roku 1932 gdy pracował jako kierownik bloku
E (śmierci) w więzieniu Cold Mountain. Zielona Mila, to nazwa korytarza,
który pokryty był linoleum w tym kolorze, a którym więźniowie udawali się w
ostatnią drogę na spotkanie z "Starą Iskrówą". Równocześnie w
więzieniu przebywają: Eduard Delacroix (zgwałcił i zabił dziewczynę, a dla
zatarcia śladów przyczynił się do spalenia 6 osób), czarnoskóry olbrzym z
wiecznie załzawionymi oczami -John Coffey (brutalnie zamordował dwie małe
dziewczynki) i nieobliczalny,młody zbrodniarz William Wharton, który próbował
już na wstępie zabić strażnika. Niecodziennym gościem okazuje się
wytresowana mysz zwana Panem Dzwoneczkiem, którą opiekuje się Delacroix.
Zabawia ona wszystkich swoimi sztuczkami, a zwłaszcza toczeniem kolorowej szpulki
i zajadaniem miętówek. Ekipa strażników Paul, Brutal, Harry i Dean są bardzo
zgrani. Wyjątek stanowi nienawidzący wszystkich, oprócz siebie Percy
Wetmore, który ma znajomości u gubernatora. Kolejnym zmartwieniem jest
śmiertelnie chora na guza mózgu Melly - żona dyrektora Mooresa. Wszyskie te
sprawy zostają z sobą połączone.
Największym, a zarazem najbardziej dziwnym i spokojnym więźniem jest John
Coffey. Posiada on dziwną moc, dzięki której może uzdrawiać ludzi. Leczy Paula
z jego dolegliwości, a na koniec dodaje coś jeszcze ... Dzięki niemu ożywa
zadeptana przez Percego mysz. Nie jest to jednak ostatnie przewinienie tego
tchórzliwego samoluba Wetmora. Specjalnie narusza regulamin egzekucji, do
której został wyznaczony i z zemsty powoduje brutalną i bolesną śmierć
Delacroix. Jest jeszcze problem chorej Melly. Strażnicy opracowują pewien
ryzykowny plan, w któym ma wziąć udział Coffey. Czy plan się powiedzie? Czy
człowiek, który czyni dobro może być zbrodniarzem? Czy Percy odpowie za swoje
grzechy? A wreszcie najważniejsze pytanie, czy John Coffey przejdzie Zieloną
Milę? Na te pytania z pewnością znajdziemy odpowiedź.
Stephen King napisał wspaniałą książkę, która rzuca inne światło na problem
egzekucji. Poznajemy więźniów, którzy chociaż popełnili zbrodnie, w większości
nie są jedynie postaciami negatywnymi. Delacroix sprawia wrażenie osoby, której
psychika nie działa dokładnie tak jak powinna. Wydaje się zagubiony, samotny i
spokojny. John Coffey ma problemy z pamięcią, boi się ciemności, jest właściwie
nieprzystosowany do życia, ma nawet problem z zawiązaniem sznurówki. Jedynie
całkowicie negatywną osobą jest Wharton, który każe do siebie mówić Billy Kid,
a przez strażników jest zwany "Dzikiem Bilem". Zło czi się także po
stronie "dobra" w osobie Percego. Dzięki Kingowi poznajemy realia lat
30-tych XX wieku w USA. Dowiadujemy się także jak wszechobecny w życiu białych
Amerykanów był rasizm.
Teodora
Dimowa Matki
Sięgnęłam po książkę z ciekawości. Na tylnej okładce znalazłam informację, iż w
2006 roku zdobyła ona Grand Prix dla Literatury Wschodnioeuropejskiej,
przyznawaną przez KulturKontakt, Bank Austria Creditanstalt oraz wydawnictwo
Wiener. Po jej przeczytaniu nie poczułam się rozczarowana. Jednak jest to
książka, która powoduje przemyślenia i nie polecam jej jako
"czytadełka". Jest ona dosyć oryginalnie napisana, co początkowo
powoduje trudności w czytaniu. Najczęściej brak typowego układu zdania, dialogi
nie posiadają swojego tradycyjnego kształtu i przeplatają się ze sobą.
Akcja toczy się w Bułgarii, czyli kraju autorki. Książka podzielona jest na
rozdziały, które mają imiona swoich bohaterów. Początkowo możemy mieć wrażenie,
że to zbiór różnych opowiadań, jednak wszystkie one są ze sobą powiązane.
Główną osobą, która łączy wszystkie wątki jest Jawora - wyidealizowana i trochę
metafizyczna nauczycielka, w której nastolatkowie mają pomoc i oparcie. Dzięki
swojemu usposobieniu tworzy ona klasę, której obca jest przemoc, a uczniowie
wzajemnie sobie pomagają. Jest ich powiernicą i przyjaciółką. Bardzo dokładnie
poznajemy poszczególnych uczniów: Andreja, Dana, Aleksander, Nikoła, Dejan,
Kalina. Dowiadujemy się jakie mają problemy, jakie są ich matki i cała rodzina.
Ukazuje nam się obraz samotności i braku miłości. Pochodzą oni z różnych
środowisk. Jedni są bogaci, inni biedni. Mamy problemy alkoholowe rodziców,
rozwody, rozdzielanie rodzeństwa, kłótnie, bicie, głód, opiekę nad przewlekle
chorymi, pogoń za pieniędzmi. Dzieci zostają z tym same i same próbują jakoś
sobie radzić. Poznajemy matki, które wcale nie chcą nimi być, które mówią swemu
dziecku, że się urodziło, bo za późno było na aborcję, które mówią dziecku, że
zmarnowało im życie. Rodzice, którzy użalają się nad sobą, zamiast coś zrobić.
Dzieci szukające oparcia w obcej osobie i ich nieogarniony żal, gdy ona
odchodzi
Wszystkie "rozdziały" przeplatane są fragmentami przesłuchań uczniów
przez policję. Dopiero na końcu dowiadujemy się co się dokładnie stało. Mnie
zakończenie zdziwiło, ale to chyba dlatego, że raczej staram się być optymistką
i może to naiwne ale lubię szczęśliwe zakończenia. Niestety nie zawsze tak jest
w rzeczywistości. Dimowa dobrze ukazała realia Bułgarii po przemianach i bardzo
dobrze scharakteryzowała problemy współczesnych rodzin.
Beata
Pawlikowska Poradnik
globtrotera
Poradnik globtrotera to obowiązkowa pozycja dla
osób, które wybierają się za granicę, zwłaszcza, gdy sami jesteśmy
organizatorami swojego wyjazdu. Ta obszerna książka została podzielona na
siedem części plus indeks. Większość treści stanowią opisy różnorakich chorób,
ich przyczyn, objawów i sposobu leczenia. Nie brakuje również ciekawostek
związanych z zdefiniowaniem choroby i pierwszych stwierdzonych zakażeń. Możemy
się dowiedzieć na co się zaszczepić wyjeżdżając w różne rejony świata.
Oprócz tego Pawlikowska dzieli się z nami doświadczeniami swoich podróży.
Doradza jak się spakować i przygotować do wyjazdu. Poznajemy tajemnice
podróżowania samolotem i różnego rodzaju autobusami. Dowiadujemy się o sprawach
kultury, religii i mentalności ludzi w danym kraju. Dzięki licznym poradom
odpowiednio będziemy postępować z wodą i chronić się przed różnego
rodzaju "robactwem".
Książka jest ciekawa, zwłaszcza w momentach osobistych refleksji autorki.
Jednak liczne opisy chorób, na które właściwie nie mamy wpływu, mogą zniechęcić
do podróży. Czytając o chorobach, miałam już oczywiście wszystkie możliwe
symptomy (choć nie byłam w żadnych tropikach
). Poradnik ten na pewno stanowi
ostrzeżenie przed bagatelizowaniem spraw zdrowotnych, ale zarazem uczy,
iż jeżeli nam na czymś bardzo zależy, to czasami trzeba podjąć ryzyko.
Rafał
Bogusławski Modlitwa
za skazańca
Edgar Gratiano jest pełen ideałów twórcą filmów. W końcu zaczyna odnosić
sukces. Jego film zostaje z entuzjazmem przyjęty przez krytykę, a on trafia na
szczyty. U jego boku stoi piękna kobieta, która go kocha i którą on kocha.
Jednak sukces jednych, pociąga za sobą nienawiść drugich. Czy można dobrze
ocenić człowieka? Nad głównym bohaterem zbierają się czarne chmury. W wyniku
intrygi zostaje oskarżony i skazany za morderstwo producenta. Karę odbywa w
więzieniu o zaostrzonym rygorze. Od swojego adwokata otrzymuje radę: Pamiętaj! Nie oceniaj ludzi zbyt pochopnie, bo może
cię to drogo kosztować. Radzi mu też, by ciągle walczył i miał nadzieję. Więzienie całkowicie
zmienia Edgara. Zaczyna się przystosowywać do rządzących tam praw. Zabija
pierwszego człowieka. W wyniku porachunków więziennych gangów musi uciekać.
Przyłącza się do grupy, która opracowała już plan. Coraz głębiej brnie w
środowisko przestępcze. Zostaje płatnym najemnikiem. Podczas wykonywania
zadania grupa zostaje wydana i tym samym skazana na śmierć. Gratiano udaje się
wydostać z koszmaru i kiedy wydaje się, że wszystko zaczyna się układać, jego
nadzieje zostają pogrzebane. Teraz zostaje mu jeden cel - zemsta. Drogę, którą
kroczy wyznaczają ciała zabitych. Czy Edgarowi uda się jeszcze zostać...
człowiekiem?
Książkę bardzo dobrze się czyta. Akcja jest szybka i zaskakująca, może czasami
zbyt "amerykańska". Czegoś innego spodziewałam się po tytule, ale to
co zastałam mnie nie rozczarowało. Autor dobrze zarysował charakterystykę
bohaterów. Możemy prześledzić proces zmiany osobowości nie zagłębiając się w
wielostronicowe naukowe wywody. Opisany świat ma dwa oblicza. Jest ostrzeżeniem
przed zbyt pochopnym ocenianiem ludzi.
Jean-Philippe
Toussaint Łazienka
Toussaint porusza problemy egzystencji. Ta krótka książka ma dość nietypowy
układ. Podzielona jest na trzy części, z których każda dzieli się na dziesiątki
punktów.
Narrator opisuje swoje przeżycia w sposób trochę beznamiętny. Przeżywa coś w
rodzaju depresji. Zamyka się w łazience i nie chce jej opuścić, ciągle ogląda
swoją twarz i mam wrażenie, że sam do końca nie wie czego chce. Poznajemy także
jego żonę Edmondsson i problemy, które ich nękają. Oboje są ludźmi obracającymi
się w kręgach nauki i kultury. On pracuje na uczelni, ona w galerii. Mamy także
wątek Polaków, którzy odmalowują kuchnię. Częściowo akcja z Paryża przenosi się
do Wenecji. Mamy także wątek zaproszenia na przyjęcie do ambasady Austrii.
Ogólnie książka dotyka problemu codzienności i odnalezienia sensu i chęci do
działania. Na pewno trzeba mieć odpowiedni nastrój, by ją przeczytać. Dotyka
ona bardziej stanu ducha, niż ciała.
Sabine
Thiesler Kolekcjoner
dzieci
Książka porusza problem pedofilii i morderstw na tle seksualnym. Akcja rozbita
jest na wiele lat i toczy się na terenie Niemiec i we Włoszech (Toskania).
Pierwszym zamordowanym dzieckiem jest Benjamin Wagner. Rodzice nie potrafią
pogodzić się z brutalną śmiercią chłopca, co ma wpływ na ich wzajemne stosunki.
Jakiś czas później w Toskanii znika chłopiec bawiący się nieopodal domu nad
strumieniem. Ciało nie zostaje odnalezione. 10 lat później jego matka Anne
ponownie udaje się w rejon zdarzenia i kupuje tam dom. Nawet nie wie, że w tym
momencie spotkała mordercę i jest bardzo blisko ciała syna. Okazuje się, że
zaginionych dzieci jest więcej. Z Niemiec wraz z rodziną przyjeżdża komisarz
Mareike, która ma przeczucie, że niemieckie i włoskie morderstwa
łączy wspólny sprawca. Prowadzi nieoficjalne śledztwo.
Autorka ukazuje ten trudny temat z perspektywy różnych osób. Wiemy co czuje
morderca, ofiara, a także rodzice zamordowanych. Zbrodniarz zmienia swoje imię
i nazwisko, wiemy jakie miał dzieciństwo. Z pozoru stwarza wrażenie osoby
trochę dziwnej, ale w miarę sympatycznej, która odnawianie domów traktuje jak
sztukę. Jest uważny za niegroźnego i potrafi manipulować ludźmi. Pragnie mieć
kontrolę nad życiem i śmiercią.
Książka z pozoru jest bardzo ciekawa, a zakończenie nieprzewidywalne. Jednak ja
miałam problemy z jej czytaniem. Mimo interesującej fabuły, mnie po prostu
"nie wciągała". Od samego początku wiemy kto jest mordercą, a akcja
toczy się bardzo powoli, napięcie jest mało wyczuwalne. Jest to chyba pierwsza
książka, której ekranizacja mogłaby być lepsza od oryginału. Może czuję się
rozczarowana, bo spodziewałam się czegoś lepszego. Recenzja z okładki głosiła,
że książka ...
rozwściecza, szarpie nerwy, wstrząsa do głębi, porywa i sprawia, że poziom
adrenaliny gwałtownie wzrasta. Po
przeczytaniu pierwszych stron byłabym skłonna przyznać rację, ale później ...
Ogólnie książka nie jest zła, ale raczej się jej nie czyta jednym tchem.