Tanya Huff Linie krwi
Tom trzeci serii o Vicki Nelson
Wszystko zaczęło się od sarkofagu, który z naukowcami przypłynął do Toronto. Egiptolodzy odnajdują w nim mumię. Wkrótce jednak wiadomość ta zostaje wyparta z ich umysłów. Najpierw ginie starszy mężczyzna sprzątający w muzeum, później główny egiptolog zajmujący się tą sprawą. Przyczyna śmierci za każdym razem wydaje się naturalna. Na tym nie koniec jednak ofiar. Giną nawet dzieci. Tajemnicza mumia znika z muzem, a wszyscy twierdzą, że nigdy jej tam nie było. Na domiar złego Henry ma sny o wychodzeniu na słońce. Celluci, otwarty już na sprawy ponadnaturalne, podejrzewa, że mumia może mieć coś wspólnego z zabójstwami. Zostaje jednak odsunięty od śledztwa. Prosi więc Vicki, aby zbadała sprawę i go informowowała. Intryga wydaje się skomplikowana. Jest jeszcze tajemniczy egipski bóg. Coś niepokojącego dzieje się z szefostwem policji i innymi wysoko postawionymi osobami. Wkrótce ma się odbyć tajemnicze przyjęcia. Trójka przyjaciół postanawia zbadać sprawę. Będą musieli się zmierzyć z swymi słabościami.
Pani Huff jakoś wybręła z tematu mumi. Nie mamy tu biegającej po ulicach kupki bandarzów, ale człowieka, który pochłania ludzą duszę. Dzięki temu pobiera energię, która dodaje mu sił. Potrafi także przejąć wszystkie mysli swojej ofiary. Zna jej przeszłość, strachy i ukryte pragnienia. Potrafi ucznyić z niej swoją marionetkę. W tej części wyjaśni się także sprawa uczuć, które Henry i Celluci żywią do Vicki. Tu nasuwają mi się słowa piosenki: "Czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie?" Chociaż przyznam szczerze, że ten miłosny trójkąt nieco mnie denerwuje. Po prostu jestm monogamistką i wolałabym, aby autorka zdecydowała się w końcu na jednego ukochanego głównej bohaterki.
poniedziałek, 18 marca 2013
piątek, 15 marca 2013
"Ślad krwi" Tanya Huff
Tanya Huff Ślad krwi
Tom drugi serii o Vicki Nelson
Przyjaźń 32-letniej Vicki z ponad 400-letnim wampirem Henrym znacznie się zacieśnia. Zostają kochankami. Kobieta nie zrywa jednak z swoim innym przyjacielem Cellucim. Obaj są nieco o siebie zazdrośni. Vicki nie przeszkadza, że właściwie została dawcą krwi dla wampira, bo wiążę się to z doznawanymi przez nią przyjemnościami. Pewnego dnia zostaje poproszona przez Henryego o pomoc jego przyjaciołom, którzy okazują się wilkołakami. Współnie z wampirem wyjeżdża na wiejską farmę, aby odnaleźć doskonale strzelającego mordercę, który zabija srebrnymi kulami. Czy ktoś poznał sekrety tej rodziny? Vicki będzie musiała także zmagać się z swym wzrokiem. W ciemności nic nie widzi. Nie pozostaje jednak sama.
Po pierwszej części z demonami, teraz przyszła kolej na wilkołaki. Tworzą oni środowisko raczej zamknięte. Mają większą swobodę obyczajową, ale także i swoją ściśle określoną hierarchię. Postanowili jednak zaufać Vicki. Dowiemy się także paru nowych faktów z życia Henryego. Jak na superbohatera przystało ma on w swojej przeszłości epizod z ruchem oporu. Ogólnie książka jest dosyć ciekawa. Jej zaletą jest to, że wątek romantyczny stanowi tylko tło, nie jest jej główną treścią, a opisy znacznie odbiegają od najnowszych książek z wampirami.
Tom drugi serii o Vicki Nelson
Przyjaźń 32-letniej Vicki z ponad 400-letnim wampirem Henrym znacznie się zacieśnia. Zostają kochankami. Kobieta nie zrywa jednak z swoim innym przyjacielem Cellucim. Obaj są nieco o siebie zazdrośni. Vicki nie przeszkadza, że właściwie została dawcą krwi dla wampira, bo wiążę się to z doznawanymi przez nią przyjemnościami. Pewnego dnia zostaje poproszona przez Henryego o pomoc jego przyjaciołom, którzy okazują się wilkołakami. Współnie z wampirem wyjeżdża na wiejską farmę, aby odnaleźć doskonale strzelającego mordercę, który zabija srebrnymi kulami. Czy ktoś poznał sekrety tej rodziny? Vicki będzie musiała także zmagać się z swym wzrokiem. W ciemności nic nie widzi. Nie pozostaje jednak sama.
Po pierwszej części z demonami, teraz przyszła kolej na wilkołaki. Tworzą oni środowisko raczej zamknięte. Mają większą swobodę obyczajową, ale także i swoją ściśle określoną hierarchię. Postanowili jednak zaufać Vicki. Dowiemy się także paru nowych faktów z życia Henryego. Jak na superbohatera przystało ma on w swojej przeszłości epizod z ruchem oporu. Ogólnie książka jest dosyć ciekawa. Jej zaletą jest to, że wątek romantyczny stanowi tylko tło, nie jest jej główną treścią, a opisy znacznie odbiegają od najnowszych książek z wampirami.
niedziela, 10 marca 2013
"Cena krwi" Tanya Huff
Tanya Huff Cena krwi
Tom pierwszy serii o Vicki Nelson
Na postawie tych książek AXN wyprodukował serial telewizyjny "Więzy krwi". Niestety nie mogę porównać obydwu tych rzeczy, ponieważ filmu nigdy nie widziałam.
Słysząc krzyki Vicki Nelson biegnie na peron metra. Znajduje ciało brutalnie zamordowanego młodego mężczyzny. Przykrywa go swoim płaszczem. Czuje przerażający smród i widzi cień. Podświadomość mówi jej, że jest to coś groźnego. Wkrótce przybywa policja. Vicki to prywatny detektyw. Wcześniej pracowała jako policjantka, jednak ze względu na pogarszającą się wadę wzroku zrezygnowała z swojego pasjonującego zajęcia, w którym była bardzo dobra. Do tej pory ma znajomości na policji, a zwłaszcza u Mikea Celluciego. Wkrótce następują kolejne zabójstwa. Ze względu na brak krwi i wyrwane gardła prasa okrzykuje mordercę wampirem. Niektórzy zaczynają w to wierzyć. Vicki prowadzi swoje śledztwo. Dostaje zlecenie od dziewczyny pierwszej ofiary. Wkrótce los styka ją z Henrym Fitzroy. Postanawiają sobie zaufać i współpracować. Problem w tym, że Henry pracuje tylko nocą ... jest 500-letnim wampirem i nieślubnym dzieckiem Henryka VIII. Dzielą się więc zadaniami. On ma znaleźć demona, a ona przywołującego go człowieka.
Akcja dzieje się w Toronto. Bohaterowie są ciekawi. Cieszy mnie fakt, że książkę czytamy z pozycji narratora. Daje nam to możliwość spojrzenia na pewne fakty od strony np. ofiar, a nie tylko głównej bohaterki. Jest to świat z nieludzkimi stworzeniami, które jednak są niezbyt liczne i ukrywają swoją drugą stronę przed światem. Przeciętny człowiek nie ma pojęcia o istnieniu tych istot. Choć w książce możemy odnaleźć dosyć przewidywalne fragmenty, to cykl zapowiada się ciekawie. Z pewnością na plus należy zaliczyć fakt, że jest to podobno jedna z pierwszych książek tego typu, która powstała jeszcze w latach 90-tych, czyli w czasach przedzmierzchowych i przed powszechną modą na wampiry.
Tom pierwszy serii o Vicki Nelson
Na postawie tych książek AXN wyprodukował serial telewizyjny "Więzy krwi". Niestety nie mogę porównać obydwu tych rzeczy, ponieważ filmu nigdy nie widziałam.
Słysząc krzyki Vicki Nelson biegnie na peron metra. Znajduje ciało brutalnie zamordowanego młodego mężczyzny. Przykrywa go swoim płaszczem. Czuje przerażający smród i widzi cień. Podświadomość mówi jej, że jest to coś groźnego. Wkrótce przybywa policja. Vicki to prywatny detektyw. Wcześniej pracowała jako policjantka, jednak ze względu na pogarszającą się wadę wzroku zrezygnowała z swojego pasjonującego zajęcia, w którym była bardzo dobra. Do tej pory ma znajomości na policji, a zwłaszcza u Mikea Celluciego. Wkrótce następują kolejne zabójstwa. Ze względu na brak krwi i wyrwane gardła prasa okrzykuje mordercę wampirem. Niektórzy zaczynają w to wierzyć. Vicki prowadzi swoje śledztwo. Dostaje zlecenie od dziewczyny pierwszej ofiary. Wkrótce los styka ją z Henrym Fitzroy. Postanawiają sobie zaufać i współpracować. Problem w tym, że Henry pracuje tylko nocą ... jest 500-letnim wampirem i nieślubnym dzieckiem Henryka VIII. Dzielą się więc zadaniami. On ma znaleźć demona, a ona przywołującego go człowieka.
Akcja dzieje się w Toronto. Bohaterowie są ciekawi. Cieszy mnie fakt, że książkę czytamy z pozycji narratora. Daje nam to możliwość spojrzenia na pewne fakty od strony np. ofiar, a nie tylko głównej bohaterki. Jest to świat z nieludzkimi stworzeniami, które jednak są niezbyt liczne i ukrywają swoją drugą stronę przed światem. Przeciętny człowiek nie ma pojęcia o istnieniu tych istot. Choć w książce możemy odnaleźć dosyć przewidywalne fragmenty, to cykl zapowiada się ciekawie. Z pewnością na plus należy zaliczyć fakt, że jest to podobno jedna z pierwszych książek tego typu, która powstała jeszcze w latach 90-tych, czyli w czasach przedzmierzchowych i przed powszechną modą na wampiry.
piątek, 15 lutego 2013
"Uśmiechnięty nieboszczyk" L. Hamilton
Laurell K. Hamilton Uśmiechnięty nieboszczyk
Część druga cyklu o Anicie Blake
Tytuł to oczywiście kolejna nazwa klubu prowadzonego przez Jean-Claudea, który jest wampirzym Mistrzem Miasta St. Louis. Animatorka i egzekutorka wampirów Anita Blake stara się go unikać. Nie jest zadowolona z łączących ich dwóch znaków. Pewnego dnia otrzymuje ofertę ożywienia bardzo starego zombi. Wynagrodzenie to milion dolarów. Kobieta nie przyjmuje jednak propozycji, zdając sobie sprawę, że to wymagałoby dużej ofiary, którą musiałby stanowić człowiek. W jakiś czas potem w makabryczny sposób zaczynają ginąć ludzie. Jest proszona przez policję o konsultacje. Zdaje sobie sprawę, że prawdopodobnie ktoś inny mógł wypełnić intratne zlecenie. Zaczyna prowadzić swoje śledztwo. Ma znajomych, których informacje mogą się przydać. Podejrzewa, że wmieszana w to może być potężna kapłanka voodoo Dominga. Kto jednak złożył zlecenie?
Ten tom jest zdecydowanie mroczniejszy. Więcej jest brutalnych scen morderstw. Bohaterce grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Odkryje jednak potęgę swoich mocy. Nie zawaha się zabić w słusznej sprawie. Z czasem akcja nabiera tempa, co powoduje, że książkę dobrze się czyta. Jedno co muszę przyznać autorce, to fakt, że czasami książka mnie zaskakuje.
Część druga cyklu o Anicie Blake
Tytuł to oczywiście kolejna nazwa klubu prowadzonego przez Jean-Claudea, który jest wampirzym Mistrzem Miasta St. Louis. Animatorka i egzekutorka wampirów Anita Blake stara się go unikać. Nie jest zadowolona z łączących ich dwóch znaków. Pewnego dnia otrzymuje ofertę ożywienia bardzo starego zombi. Wynagrodzenie to milion dolarów. Kobieta nie przyjmuje jednak propozycji, zdając sobie sprawę, że to wymagałoby dużej ofiary, którą musiałby stanowić człowiek. W jakiś czas potem w makabryczny sposób zaczynają ginąć ludzie. Jest proszona przez policję o konsultacje. Zdaje sobie sprawę, że prawdopodobnie ktoś inny mógł wypełnić intratne zlecenie. Zaczyna prowadzić swoje śledztwo. Ma znajomych, których informacje mogą się przydać. Podejrzewa, że wmieszana w to może być potężna kapłanka voodoo Dominga. Kto jednak złożył zlecenie?
Ten tom jest zdecydowanie mroczniejszy. Więcej jest brutalnych scen morderstw. Bohaterce grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Odkryje jednak potęgę swoich mocy. Nie zawaha się zabić w słusznej sprawie. Z czasem akcja nabiera tempa, co powoduje, że książkę dobrze się czyta. Jedno co muszę przyznać autorce, to fakt, że czasami książka mnie zaskakuje.
wtorek, 12 lutego 2013
"Grzeszne Rozkosze" L.K. Hamilton
Laurell K. Hamilton Grzeszne Rozkosze
Pierwsza część cyklu o Anice Blake
"Grzeszne Rozkosze" to klub dla krwiopijców prowadzony przez wampira Jean-Claudea. Tytuł sugeruje, iż książka będzie kolejnym romansem. Tak jednak nie jest. Jeżeli ktoś oczekuje gorących scen między bohaterami z pewnością się rozczaruje.
Akcja toczy się w St. Louis. Wampiryzm jest legalnie uznany, a żeby zabić "trupa" trzeba mieć wyrok sądowy. Najbardziej znaną egzekutorką wampirów jest Anita Blake. Niezbyt wysoka kobieta jest bardzo niebezpieczna. Ukończyła studia i bardzo dobrze posługuje się bronią (z którą się nie rozstaje). Jest animatorką, czyli potrafi wskrzeszać zmarłych. Jest także nekromantką. Choć jest zdecydowana i twarda, śpi z pluszowymi pingwinkami. Zostaje zaproszona na wieczór panieński swojej przyjaciółki. Całość organizuje niezbyt przez nią lubiana, wampirza miłośniczka Monika. Miejscem imprezy okazują się "Grzeszne Rozkosze". Anita zostaje wciągnięta w intrygi wampirów, a dokładniej Mistrzyni Miasta z Jean-Cloude'em. Otrzymuje od niego dwa znaki, które w magiczny sposób ich łączą, jeszcze kolejne dwa i zostanie na wieki jego ludzką służącą. Problem w tym, że ona wcale nie wyrażała na to zgody. W mieście giną wampiry. Panna Blake jest także konsultantką Policji i pomaga w dochodzeniach, w których jest podejrzenie działalności istot nadprzyrodzonych.
Ogólnie książkę dobrze się czyta, choć akcja znacznie przyspiesza pod koniec. Przedstawiono czasy współczesne z żyjącymi na wolności istotami z koszmarów. Są wiec wampiry, zmiennokształtni, ghule, zombie itp. Postać Anity Blake jest dosyć ciekawa. Wampiry to dla niej potwory i nie jest zbyt szczęśliwa z przysługujących im od niedawna praw. Ceni jednak życie ludzkie. Trochę mnie denerwuje, że najpierw ratuje komuś życie, by później go zabić. Może liczyć jednak na przyjaciół m.in. Ronnie i Edwarda, zwanego Śmiercią. Poznamy także sposób oczyszczenia rany po ukąszeniu przez wampira. Intryga jest dosyć ciekawa, a czasami nawet zawiła. Nie wszyscy wyjdą z tego z życiem...
Pierwsza część cyklu o Anice Blake
"Grzeszne Rozkosze" to klub dla krwiopijców prowadzony przez wampira Jean-Claudea. Tytuł sugeruje, iż książka będzie kolejnym romansem. Tak jednak nie jest. Jeżeli ktoś oczekuje gorących scen między bohaterami z pewnością się rozczaruje.
Akcja toczy się w St. Louis. Wampiryzm jest legalnie uznany, a żeby zabić "trupa" trzeba mieć wyrok sądowy. Najbardziej znaną egzekutorką wampirów jest Anita Blake. Niezbyt wysoka kobieta jest bardzo niebezpieczna. Ukończyła studia i bardzo dobrze posługuje się bronią (z którą się nie rozstaje). Jest animatorką, czyli potrafi wskrzeszać zmarłych. Jest także nekromantką. Choć jest zdecydowana i twarda, śpi z pluszowymi pingwinkami. Zostaje zaproszona na wieczór panieński swojej przyjaciółki. Całość organizuje niezbyt przez nią lubiana, wampirza miłośniczka Monika. Miejscem imprezy okazują się "Grzeszne Rozkosze". Anita zostaje wciągnięta w intrygi wampirów, a dokładniej Mistrzyni Miasta z Jean-Cloude'em. Otrzymuje od niego dwa znaki, które w magiczny sposób ich łączą, jeszcze kolejne dwa i zostanie na wieki jego ludzką służącą. Problem w tym, że ona wcale nie wyrażała na to zgody. W mieście giną wampiry. Panna Blake jest także konsultantką Policji i pomaga w dochodzeniach, w których jest podejrzenie działalności istot nadprzyrodzonych.
Ogólnie książkę dobrze się czyta, choć akcja znacznie przyspiesza pod koniec. Przedstawiono czasy współczesne z żyjącymi na wolności istotami z koszmarów. Są wiec wampiry, zmiennokształtni, ghule, zombie itp. Postać Anity Blake jest dosyć ciekawa. Wampiry to dla niej potwory i nie jest zbyt szczęśliwa z przysługujących im od niedawna praw. Ceni jednak życie ludzkie. Trochę mnie denerwuje, że najpierw ratuje komuś życie, by później go zabić. Może liczyć jednak na przyjaciół m.in. Ronnie i Edwarda, zwanego Śmiercią. Poznamy także sposób oczyszczenia rany po ukąszeniu przez wampira. Intryga jest dosyć ciekawa, a czasami nawet zawiła. Nie wszyscy wyjdą z tego z życiem...
niedziela, 10 lutego 2013
"Nowe oblicze Greya" E.L. James
E. L. James Nowe oblicze Greya
Tom trzeci trylogii 50 odcieni
Poprzedni tom zakończył się zaręczynami Any i Christaiana. Ten zaczyna się ich podróżą poślubną. Mamy oczywiście trochę wspomnień co działo się w międzyczasie. Ukochany nie zgodził się na żadną intercyzę. Niestety gorący miesiąc miodowy musi kiedyś dobiec końca i młode małżeństwo wraca do rzeczywistości. Spokój zakłóciła jednie wiadomość o pożarze w firmie Christiana. Grey nie potrafi wyzbyć się całkowicie swojej kontroli, a Ana musi nauczyć się żyć w bogactwie. Na urodziny dostaje m.in. ... samochód. Nie może poruszać się bez ochroniarzy, którzy mają strzec jej bezpieczeństwa. Wyjeżdżają z przyjaciółmi na romantyczny weekend do Aspen. Jednak nawet w takim z pozoru beztroskim świecie istnieją problemy. Remont ich wspólnego domu ciągle trwa, a Greyowie mają wroga, który wcześniej (w tomie drugim) doprowadził to awarii helikoptera Christiana. Dodam, że jest to osoba którą znają, choć z pewnością nie lubią. Kiedy wydaje się, że ich życie jest już bezpieczne, wróg niespodziewanie wychodzi z więzienia, ktoś wpłacił kaucję... Są także problemy natury osobistej, a mianowicie nieplanowanej ciąży. Pierwsza reakcja Christiana z pewnością nie jest właściwa. Czy w jakiś sposób wmieszana w to jest pani Robinson? Będą tu szantaże, pościgi i niebezpieczeństwo. Dowiemy się także nieco więcej o przeszłości Greya.
To już ostatnia część. Anastasia zmienia się w kobietę, która wie czego chce. Zakończenie jest przewidywalne, ale ja lubię happy end. Mamy także niespodziankę w formie krótkich opowiadań z życia Szarego - Christiana. Okładki wszystkich trzech części są ciekawe i dobrze dobrane, ale same książki z pewnością nie są szczytem osiągnięć literackich. Dlaczego je więc przeczytałam?
Tom trzeci trylogii 50 odcieni
Poprzedni tom zakończył się zaręczynami Any i Christaiana. Ten zaczyna się ich podróżą poślubną. Mamy oczywiście trochę wspomnień co działo się w międzyczasie. Ukochany nie zgodził się na żadną intercyzę. Niestety gorący miesiąc miodowy musi kiedyś dobiec końca i młode małżeństwo wraca do rzeczywistości. Spokój zakłóciła jednie wiadomość o pożarze w firmie Christiana. Grey nie potrafi wyzbyć się całkowicie swojej kontroli, a Ana musi nauczyć się żyć w bogactwie. Na urodziny dostaje m.in. ... samochód. Nie może poruszać się bez ochroniarzy, którzy mają strzec jej bezpieczeństwa. Wyjeżdżają z przyjaciółmi na romantyczny weekend do Aspen. Jednak nawet w takim z pozoru beztroskim świecie istnieją problemy. Remont ich wspólnego domu ciągle trwa, a Greyowie mają wroga, który wcześniej (w tomie drugim) doprowadził to awarii helikoptera Christiana. Dodam, że jest to osoba którą znają, choć z pewnością nie lubią. Kiedy wydaje się, że ich życie jest już bezpieczne, wróg niespodziewanie wychodzi z więzienia, ktoś wpłacił kaucję... Są także problemy natury osobistej, a mianowicie nieplanowanej ciąży. Pierwsza reakcja Christiana z pewnością nie jest właściwa. Czy w jakiś sposób wmieszana w to jest pani Robinson? Będą tu szantaże, pościgi i niebezpieczeństwo. Dowiemy się także nieco więcej o przeszłości Greya.
To już ostatnia część. Anastasia zmienia się w kobietę, która wie czego chce. Zakończenie jest przewidywalne, ale ja lubię happy end. Mamy także niespodziankę w formie krótkich opowiadań z życia Szarego - Christiana. Okładki wszystkich trzech części są ciekawe i dobrze dobrane, ale same książki z pewnością nie są szczytem osiągnięć literackich. Dlaczego je więc przeczytałam?
czwartek, 7 lutego 2013
"Kocha się tylko raz" J. Lindsey
Johanna Lindsey Kocha się tylko raz
Tom pierwszy cyklu Rodzina Malory
Nicholas Eden to młody, przystojny i bogaty mężczyzna. Kobiety traktuje jednak nieco przedmiotowo. Nie myśli o małżeństwie. Przypadkowo nadarza się okazja do drobnej zemsty na kochance, z którą się wcześniej pokłócił. Widzi jej powóz przed domem bogatego awanturnika i rozpustnika Anthony'ego Malory. Wpada na pomysł, by pokrzyżować wieczorne plany Seleny. Kobieta z utęsknieniem wyczekiwała na bal. Porywa ją sprzed domu i zamyka w pokoju swojej posiadłości. Zadowolony z siebie, sam wybiera się na bal. Jakież jest jego zdziwienie, gdy widzi na nim ... swoją kochankę. Kim jest więc kobieta, którą porwał? Pospiesznie wraca do domu. Dziewczyna okazuję się dobrze urodzoną Reginą Ashton, powiązaną z rodziną Malorych. Anthony okazuje się jej wujkiem, a nie kochankiem. Reggie jest pod wrażeniem mężczyzny. Nie jest nieśmiałą i płochliwą osobą. Wykazuje się zdecydowaniem i inteligencją. Przejrzała plany porywacza, który odwozi ją z powrotem. Cała sprawa na tym by się skończyła, gdyby następnego dnia nie zaczęły się plotki. Sytuacja porwania i przebywania sam na sam z Nickiem skompromitowała Reginę. Aby uratować honor dziewczyny wujowie postanawiają, że mężczyzna musi stanąć do pojedynku lub się z nią ożenić się. Ten drugi pomysł w dużej mierze był wymysłem Reggie. Dość oporny Nicholas zgadza się na tę propozycję. Zrobi jednak wszystko, aby dziewczyna zerwała zaręczyny. Pożądanie jest jednak obustronne. Nick skrywa tajemnicę z swojej przeszłości, która w jego przekonaniu jest bardzo kompromitująca... Małżeństwo okazuje się być farsą. Co będzie dalej? Czy bohaterowie o silnych charakterach zrozumieją czym jest miłość?
Dałam szansę cyklowi o rodzinie Malory. Tym razem jednak zaczęłam od tomu pierwszego. Przyznam, że podobał mi się bardziej, niż ten, który czytałam wcześniej. Bohaterowie są uparci i zdecydowani. Mamy bijatyki i piratów. Postać Nicholasa nie wzbudziła we mnie jednak większej sympatii. Momentami był dla mnie strasznie irytujący. Przykład człowieka, który widzi problemy, tam gdzie ich nie ma. Anglia drugiej dekady dziewiętnastego wieku, to kraj pozorów i namiętności. Liczy się pozycja, na którą wpływ ma dobre urodzenie, zamożność i opinia społeczna. Bohaterów znamy przed i w trakcie małżeństwa, które wcale nie jest idealne. Poznajemy ich stosunek do rodziny i macierzyństwa. Obserwujemy ich zmagania z miłością, której czasami się boją. Książka jest dosyć ciekawa, ale moim zdaniem pani Lindsey napisała lepsze.
Tom pierwszy cyklu Rodzina Malory
Nicholas Eden to młody, przystojny i bogaty mężczyzna. Kobiety traktuje jednak nieco przedmiotowo. Nie myśli o małżeństwie. Przypadkowo nadarza się okazja do drobnej zemsty na kochance, z którą się wcześniej pokłócił. Widzi jej powóz przed domem bogatego awanturnika i rozpustnika Anthony'ego Malory. Wpada na pomysł, by pokrzyżować wieczorne plany Seleny. Kobieta z utęsknieniem wyczekiwała na bal. Porywa ją sprzed domu i zamyka w pokoju swojej posiadłości. Zadowolony z siebie, sam wybiera się na bal. Jakież jest jego zdziwienie, gdy widzi na nim ... swoją kochankę. Kim jest więc kobieta, którą porwał? Pospiesznie wraca do domu. Dziewczyna okazuję się dobrze urodzoną Reginą Ashton, powiązaną z rodziną Malorych. Anthony okazuje się jej wujkiem, a nie kochankiem. Reggie jest pod wrażeniem mężczyzny. Nie jest nieśmiałą i płochliwą osobą. Wykazuje się zdecydowaniem i inteligencją. Przejrzała plany porywacza, który odwozi ją z powrotem. Cała sprawa na tym by się skończyła, gdyby następnego dnia nie zaczęły się plotki. Sytuacja porwania i przebywania sam na sam z Nickiem skompromitowała Reginę. Aby uratować honor dziewczyny wujowie postanawiają, że mężczyzna musi stanąć do pojedynku lub się z nią ożenić się. Ten drugi pomysł w dużej mierze był wymysłem Reggie. Dość oporny Nicholas zgadza się na tę propozycję. Zrobi jednak wszystko, aby dziewczyna zerwała zaręczyny. Pożądanie jest jednak obustronne. Nick skrywa tajemnicę z swojej przeszłości, która w jego przekonaniu jest bardzo kompromitująca... Małżeństwo okazuje się być farsą. Co będzie dalej? Czy bohaterowie o silnych charakterach zrozumieją czym jest miłość?
Dałam szansę cyklowi o rodzinie Malory. Tym razem jednak zaczęłam od tomu pierwszego. Przyznam, że podobał mi się bardziej, niż ten, który czytałam wcześniej. Bohaterowie są uparci i zdecydowani. Mamy bijatyki i piratów. Postać Nicholasa nie wzbudziła we mnie jednak większej sympatii. Momentami był dla mnie strasznie irytujący. Przykład człowieka, który widzi problemy, tam gdzie ich nie ma. Anglia drugiej dekady dziewiętnastego wieku, to kraj pozorów i namiętności. Liczy się pozycja, na którą wpływ ma dobre urodzenie, zamożność i opinia społeczna. Bohaterów znamy przed i w trakcie małżeństwa, które wcale nie jest idealne. Poznajemy ich stosunek do rodziny i macierzyństwa. Obserwujemy ich zmagania z miłością, której czasami się boją. Książka jest dosyć ciekawa, ale moim zdaniem pani Lindsey napisała lepsze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






