Joy
Fielding Zabójcze
piękno
Do małego miasteczka Torrance na Florydzie przeprowadzają się Sandy
(nauczycielka) i Ian Crosbie (lekarz) wraz z nastoletnimi dziećmi Megan i
Timem. Wkrótce zaczynają znikać kobiety. Wszyscy są przerażeni, gdy
zostaje odnalezione ciało Liany Marin - pięknej i najpopularniejszej uczennicy
w szkole. Śledztwo prowadzi szeryf John Weber. Sprawa zabójstw przeplata się z
opisami życia codziennego mieszkańców i ich problemów. Okazuje się, że Ian
wielokrotnie zdradzał żonę, a w końcu się wyprowadził. Od jakiegoś czasu jest
już z Kerri Franklin, która przeszła wiele "upiększających" operacji
plastycznych. Jej córką jest grubsza i nielubiana Delilah, która jednak potrafi
pięknie śpiewać. W szkole wystawiane jest przedstawienie, gdzie główną
rolę gra Megan i Greg Watt. Między nimi rodzi się uczucie. Morderca jednak nie
śpi ...
Książkę można określić jako kryminał z mocno zaznaczonym wątkiem obyczajowym.
Jest bardzo współczesna. Autorka porusza problemy piękna, anoreksji,
akceptacji, imprez, seksu i miłości. Jeżeli ktoś nie wyznaje powszechnych zasad
jest odrzucany. Bardziej liczy się powierzchowność, niż inteligencja i
charakter. Także internet staje się źródłem złośliwości i rozsiewania plotek.
Niektóre rozdziały to dziennik zabójcy. Mimo tego prawie do samego końca nie
wiemy kto nim jest. W trakcie czytania mamy wielu podejrzanych. Mnie osobiście
zdziwiła osoba, która okazała się sprawcą zabójstw. Książka jest łatwa w
czytaniu, a opisy zbrodni nie są zbyt drastyczne. Można by powiedzieć, że jest
właściwie o problemach współczesnego życia.
Kathy
Reichs 206 kości
Dwunasta część serii Kości
Książka zaczyna się dość nietypowo. Doktor Brennan budzi się w jakimś małym,
zimnym i ciemnym pomieszczeniu. Ma chwilową amnezję i urazy na ciele. Jest
związana. Co jakiś czas jej wycieńczony organizm zapada w sen. Stopniowo
zaczyna dochodzić do siebie i przypomina sobie wcześniejsze wydarzenia. W ten
sposób cofamy się do jej i Ryana pobytu w Chicago, gdzie odwozili do
prosektorium szczątki zaginionej, ale już zidentyfikowanej osoby. Okazuje się,
że ktoś próbuje rzucić na Tempe fałszywe oskarżenie o niekompetentność. Do
montrealskiej ekipy koronera jakiś czas wcześniej została przyjęta ambitna
Briel, a LaManche przebywa na długim pooperacyjnym zwolnieniu lekarskim.
Powoduje to pogorszenie atmosfery w zespole. W międzyczasie odnalezione zostają
jeszcze trzy inne ciała starszych kobiet. Wróg Tempe nie śpi. Ktoś sabotuje jej
pracę, a ona oskarżana jest o błędy. Zawsze może jednak liczyć na Ryana. Cały
splot wydarzeń prowadzi do sceny z początku książki.
Ciało dorosłego człowieka składa się z 206 kości. Bardzo dobrze jeżeli
wszystkie one są odnalezione. Reichs w tej części zwraca uwagę na odpowiednie
kwalifikacje osób pracujących w laboratorium kryminalistycznym. Nie mogą się
pojawiać błędy związane z niedopełnieniem obowiązków, niewiedzą lub sabotażem.
Od umiejętności tych osób zależy identyfikacja ofiar i skazanie winnych.
Jedyne co na początku trochę mnie denerwowało, to zmieniony język stylistyczny
tłumaczenia. Wydaje mi się że dokonała go osoba młoda, bo mam wrażenie, że jest
bardziej współczesny (ale lepiej czyta się bez przypisów na dole).
Oczywiście nie jestem w stanie porównać tego z oryginałem, a jedynie opieram
się na języku wcześniejszych części serii Kości. Całość jak zwykle czyta się szybko.
Krzysztof
Kotowski Serwal
Serwal to drapieżny ssak z rodziny kotowatych. Wika jest studentką weterynarii
i uwielbia koty. Cechuje ją inteligencja i talent poetycki. Niestety cierpi na
depresję. Wynajmuje wspólne mieszkanie z studentką resocjalizacji Ultrą, która
zaczęła pracę w służbach specjalnych. Dochodzi do serii morderstw, gdzie ofiara
była przybijana do drewnianej podłogi. Z uwagi na narodowość niektórych ofiar
podejrzanymi o dokonanie zbrodni stają się członkowie pewnej partii
politycznej, a raczej rasistowskiej bojówki. Ultra przenika w ich szeregi.
Poznaje tam Kamila Lechowicza, z którym zaczyna łączyć ją uczucie. Problemy
zaczynają się w momencie, gdy zostaje on głównym podejrzanym.
W książce odnajdziemy analizę psychologiczną mordercy. Choć znamy go, a
właściwie ją prawie od samego początku, i nie zdradzę wielkiej tajemnicy,
że jest to Wika, ciągle zastanawiałam się, czy następną ofiarą nie będzie jej
najlepsza przyjaciółka.
Treść przeplatana jest wierszami Wiki i fragmentami jej poetyckiego pamiętnika.
Akcja toczy się w Polsce i wydaje mi się, że dosyć dobrze odzwierciedla realia
polskiej policji (brak pieniędzy). Aby dowiedzieć się kto przeżyje i czy Kamil
jest całkowicie niewinny należy przeczytać książkę. Znajdziemy tam również
odpowiedź na pytanie czy profesjonalizm Ultry wygra z jej uczuciami.
Jodi
Picoult Jak z
obrazka
Czy pozory mylą? Latynoski policjant Will Latający Koń znajduje błąkającą się
po cmentarzu kobietę, która ma amnezję. Okazuje się ona znanym antropologiem i
żoną słynnego aktora Aleksa Riversa. Cassie Barrett stopniowo przypomina sobie
sytuacje z przeszłości. Pozornie jej życie jest wspaniałe. Ma idealnego i
uwielbianego męża, którego poznała w Tanzanii. Płomienny romans zakończył się
szybkim i niespodziewanym ślubem. Kocha męża i jest kochana. Dostała posadę
profesora na uniwersytecie. Wszystko układa się jak w marzeniach, ale ciągle coś
ją niepokoi. Kiedy znajduje test ciążowy przypomina sobie wszystko. W trosce o
bezpieczeństwo nienarodzonego dziecka ucieka od męża. Pomaga jej Will, który
zabiera ją tysiące kilometrów od Los Angeles do rezerwatu Indian Lakota. Tam
Cassie poznaje ich kulturę, a po paru miesiącach rodzi zdrowego syna. Aleks w
tym czasie zdobywa Oscary, które jednak bledną w tęsknocie za żoną, a kariera
zaczyna mu się łamać. Czy uda im się pogodzić? Czy można zmienić swoje
postępowanie? Czy świat uwierzy w winę Aleksa?
Picoult poruszyła w swojej książce problem maltretowania kobiet. Dotyczy on
zarówno ofiary jak i kata. Mamy tu męża, który kocha swoją żonę, żałuje tego co
zrobił, a mimo tego ciągle ją krzywdzi. Żona z kolei zawsze stara się tłumaczyć
postępowanie męża i pomimo wszystkiego nadal darzy go uczuciem: (...) kochałam go tak bardzo, że łatwiej mi było
godzić się na to, by ranił mnie, niż patrzeć jak rani siebie. Jest wspaniałym kochankiem, przeżyła z nim piekne
chwile i dopiero później zauważa jak zawsze czytała jego nastroje i czekała na
jego reakcje. Jest to opis ludzi, którzy pomimo łączącego ich uczucia nie
zawsze powinni być razem. To co pozornie widzimy na pierwszy rzut oka, nie musi
oddawać prawdy. Nie zawsze wszystko wygląda tak jak na obrazku.
Cecelia
Ahern PS.
Kocham Cię
Listy zza grobu? ... niezupełnie. Holly i Gerry stanowili szczęśliwe
małżeństwo. Pewnego dnia Gerry zachorował na raka mózgu i w niedługim czasie
umarł. Zrozpaczona Holly została sama. W jakiś czas później odbiera z domu
matki kopertę adresowaną do niej. W środku znajduje się 10 listów na poszczególne
miesiące (od marca do grudnia), które napisał do niej mąż. Stanowią one listę
rzeczy, które Holly musi wykonać. Jedne polecenia są proste i błahe, inne
bardzo trudne. Wszystkie one stopniowo pomagają jej w powrocie do
rzeczywistości. W wyjściu z stanu depresji i otępienia szczególnie może liczyć
na rodzinę i przyjaciół, a zwłaszcza przyjaciółki Sharon i Denise. Często
pakują się w kłopoty i przezabawne sytuacje.
Książka mówi o miłości, przyjaźni, cierpieniu, o zmianie i nadziei. Chociaż
główny motyw stanowi problem pogodzenia się ze stratą kogoś bliskiego,
książka nie jest przygnębiająca. Tchnie optymizmem. Momentami czyta się ją jak
komedię. Na pewno poprawia nastrój i rozwesela. Okładka i tytuł może
sugerować, że mamy do czynienia z kolejnym "harlequinem", ale to
wrażenie jest całkowicie błędne. Właściwsze byłoby określenie powieść
obyczajowa. Jest to debiut literacki, dzisiaj już bestsellerowej
irlandzkiej pisarki Cecelii Ahern, który uważam jak najbardziej za udany.
Książkę czyta się łatwo i szybko. Gorąco polecam.
Stephen
King Bezsenność
Siedemdziesięcioletni Ralph Roberts przeżywa trudne chwile. Jego żona jest
nieuleczalnie chora na raka mózgu. Oparciem w trudnych chwilach są m. in. Helen
i Ed Deepneau oraz ich malutka córeczka Natalie. Kiedy zegar śmierci
przestaje tykać i ukochana osoba umiera, Ralph zaczyna mieć problemy ze snem. Z
dnia na dzień sypia coraz krócej. Jakieś czas wcześniej Ralph był
świadkiem dziwnego zachowania Eda, który krzyczał, przeklinał, a później
spowodował stłuczkę, chciał pobić kierowcę i oskarżał go o zabijanie dzieci. W
całym miasteczku Derry główną sprawą jest zaproszenie feministki Susan
Day, by wystąpiła na wiecu w obronie Ośrodka Opieki nad Kobietami. Powoduje to
kontrowersje między zwolennikami i przeciwnikami ośrodka, którzy zarzucają mu,
że w ich klinikach morduje się nienarodzone dzieci. Przeciwnicy aborcji
podejmują różne działania i nie ograniczają się tylko do manifestacji.
Pewnego dnia Ralph zauważa ledwie idącą drogą Helen z Nat. Okazuje się, że
została ona pobita przez męża. Trafia do Ośrodka Pomocy, a Ed ma sprawę w
sądzie, co nie przeszkadza mu w angażowaniu się w działania przeciw Susan Day.
Roberts z powodu swojej bezsenności zaczyna inaczej widzieć świat. Zauważa
"aury", a po jakimś czasie widzi także "małych łysych
doktorków". Potrafi także dokonywać dziwnych rzeczy. Okazuje się, że
istnieje druga rzeczywistość, a świat zbudowany jest na wielu poziomach,
których jednak zwykły człowiek nie widzi. Świat aur dostrzega również
przyjaciółka Lois. To w ich rękach leżą losy świata. Muszą przywrócić ład między
Celem a Przypadkiem. Czy Krótkoterminowym uda się uratować życie tysięcy ludzi,
a przede wszystkim uratować życie dziecka, które zmieni świat?
King jak zwykle bardzo dobrze oddaje atmosferę miasteczka z jego
wewnętrznymi konfliktami. Porusza problemy ludzi w starszym wieku i
równocześnie przypomina, że mają oni podobne rozterki jak ludzie młodzi. Możemy
przyglądać się miłości, która istnieje niezależnie od wieku. Autor zajmuje się
także sprawą maltretowania kobiet i dzieci, a także problemem aborcji. W to
bardzo realistyczne tło wprowadza elementy fantastyczne, które mi czasami
wydawały się absurdalne i śmieszne. Po pierwszych paru kartkach książki
sądziłam, że będzie ona wspaniała. Później nieco się rozczarowałam. Akcja jak
dla mnie zbyt się ciągnęła i już nawet miałam myśli, by książkę odłożyć na bok.
Jednak jakoś brnęłam dalej. Zaczęło robić się ciekawe, a koniec nawet mnie
trochę zaskoczył. Nie należy jednak ta książka do moich ulubionych, ale może to
ze względu na elementy fantastyki, które dla mnie były zbyt
"kosmiczne". Raczej nie sięgnę po nią powtórnie.